Ten post będzie trochę inny niż cała reszta. Napiszę bowiem o grze, którą znam i w którą grałem już dawno, ale nie rozumiem jej popularności, która wciąż trzyma się na bardzo wysokim poziomie na całym świecie dzięki rozgrywkom multiplayer. I już wszyscy Ci, którzy “siedzą” w świecie gier komputerowych powinni się domyśleć, że pisać będę o Counter Strike-u. Jest to właśnie najlepszy przykład gry starej, ale jarej. Przypomnijmy, że CS został stworzony na tym samym silniku co pierwszy Half-Life. W latach, kiedy gra dopiero co pojawiła się na półkach była to rzeczywiście grafika najlepsza z możliwych! Dziś jednak tekstury niektórych “kują” w oczy. Nie mniej jednak, tak jak napisałem we wstępie, CS do tej pory jest niezwykle popularny. Wiele krajów ma swoje profesjonalne ligi w tą grę, a raz do roku organizowane są mistrzostwa świata. Chyba żadna gra typu FPS do tej pory nie osiągnęła, aż takiego sukcesu i nie stała się, aż tak kultowa i długowieczna. Ja, nie do końca to zjawisko rozumiem, ale szanuję tych, dla których gra w CS nie jest tylko przyjemnością i pasją, ale także sposobem na zarobek.